Odpowiedzi do poprzedniego wpisu.

Zobaczcie, egoizm tego Pana polega na tym, że on nie robi tego, czego chce ta dziewczyna – a ona chce, żeby nie musieć się z nim spotykać. Bycie z kimś, kogo nie kochasz to duży stres, to wyciąga z człowieka dużo energii. On robi to, co ON chce, a nie ona. Gdyby nie był egoistą i miał empatię, domyślił by się, czego ona potrzebuje. Zamiast wymuszać spotkania.  Pomyślał by, czym może ją zauroczyć? Co ona kocha? Co lubiła robić w dzieciństwie? Co sprawiło by na niej na tyle silne wrażenie, że mogła by się w nim zakochać? O czym marzyła? Co jest jej pasją? Co robi na niej wrażenie, jakie zachowanie? On chce przyjemności dla siebie ze spotkań z nią. Jego nie obchodzi, że ona tych spotkań nie chce. Że dla niej to nie jest przyjemność. On nie myśli nad tym, jak zrobić, by ona chciała. On wymusza na niej spotkania z poczucia obowiązku, przekupując pieniędzmi. Za każdym razem tych pieniędzy trzeba będzie inwestować więcej, by zniwelować jej stres ze spotkania z nieprzyjemnym dla niej człowiekiem.

Jeśli on zacznie myśleć nie o swojej przyjemności, tylko o jej, on zrozumie, co jej sprawi przyjemność o wiele większą, niż ten samochód czy inne kosztowne rzeczy. Ale on nie umie inaczej. On nie umie zdobywać kobietę, umie tylko kupować. I wymuszać. Dlatego ta cena za jej dyskomfort będzie się zwiększać. Ponieważ on się będzie stawał dla niej coraz bardziej ohydny.

Na razie korzyść od jego prezentów jest niewiele większa, niż niechęć spędzania z nim czasu. Ale niedługo ta niechęć spotężnieje  na tyle, że braknie żadnych pieniędzy. Ona nie będzie chciała od niego nic.

na czym polega go altruizm i dobre serce?) On nie pomaga zwierzętom albo domu dziecka. On daje prezenty nie z dobrego serca, by pomóc. Tylko po to, by być bliżej tej kobiety. Czyli robi to dla siebie. W taki sposób, który zna.

Egoizm tego Pana polega na tym, że on próbuje ją zdobyć oczywistymi dla niego sposobami, ale nie dla niej.

Pamiętacie, jak w powieści Emile Zola stary kochanek chciał zdobyć Nanę i kupował jej coraz droższe prezenty. Uczucia kobiety, która z trudem zmuszała się do bliskości z nim jego nie interesowały. Na początku on nie był aż tak nieprzyjemny dla niej. Ale z czasem ta jego nadzieja wzbudzić w niej uczucia pieniędzmi wszystko zniszczyła. On niby widział, że ona go nie chce ale mimo wszystko robił coraz droższe prezenty i poniżał się, chcąc postawić na swoim. To dało efekt inny od zamierzonego. Ponieważ myślał o sobie, o swojej przyjemności za każdą cenę. Za cenę jej cierpienia go.

Teraz drugie pytanie.

Skoro już kupił jej ten samochód, to na jej propozycje „zostać przyjaciółmi” powinien był powiedzieć, że się nie zgadza, że chce seksu 🙂 Dlatego, że oddać samochód, usłyszeć „zostańmy przyjaciółmi” , zgodzić się i odejść oznacza bycie wycieraczką podłogową. Już lepiej by wyglądało, gdyby powiedział jej: ” Chce seksu w zamian!” To nieeleganckie, chamskie, obraźliwe, ale pokazuje, że facet ma jaja i się nie boi. Kobieta zwróciła by samochód po czymś takim albo przyjęła by i ważność tego mężczyzny trochy by dla niej wzrosła po tych słowach. Był by efekt „Księżniczki i Świnopasa”. Skoro będzie go całować za prezenty przekona siebie, że całuje księcia, tak działa ludzka psychika ))

A w ogóle to tak właśnie wygląda związek z brakiem równowagi znaczenia: jeśli jest równowaga w związku – obydwoje chcą dawać z siebie więcej, dostając od partnera cokolwiek, chcą uszczęśliwiać siebie nawzajem. Jeśli jest upadłość w związku (dwa plusy) – ludzie się targują. Jeśli jest minus i plus – minus przekupuje plusa za dyskomfort bycia ze sobą.

Voila! 🙂

<3