Proponuję kolejne zadanie do zastanowienia się. (Jestem w podróży i mam ograniczoną możliwość pisania długich wpisów. Ale wrócę później do tematu dorzeczności życzeń i wyznań w sytuacji kłótni czy dysbalansu). Proponuję teraz zastanowić się nad tematem różnicy pomiędzy oddzielaniem granic (z kimkolwiek) i dystansowaniem się. Czy to jest to samo? Jeśli nie, to na czym polega dystansowanie się i na czym oddzielanie granic? Czy można się zdystansować nie oddzielając granic? Czy dystansowanie się jest równoznaczne oddzieleniu granic? Czy to są ważne umiejętności czy tylko formalność? Czy często się przydaje umiejętność oddzielania granic? W jakich sytuacjach?

Trudne pytania czy takie sobie? Piszcie proszę <3

TK