Z badań naukowych wynika, że świnki morskie nie znoszą samotności. Dlatego na przykład prawo Szwajcarii  zabrania  hodowania jednej świnki, należy kupić dwie 🙂

Los świnek morskich w Szwajcarii nie może nie cieszyć, ale myśl o tym kraju u mnie wzięła się stąd, że wybitny szwajcarski psycholog i pedagog  Jean Piaget opisał takie zjawisko, jak mówienie egocentryczne. I właśnie o mowieniu egocentrycznym będzie dzisiejszy wpis. Chodzi o sposób wypowiadania słów przez małe dziecko (3 lub 5 letnie), kiedy ono nie zastanawia się nad tym, jak otoczenie reaguje na te słowa i czy je w ogóle rozumie. Dziecko po prostu mówi je bez zastanawiania się, powtarza słowa, które usłyszało, zadaje samo sobie pytania nie zastanawiając się nad tym, jak otoczenie je odbiera? Mówienie egocentryczne ma swój udział w budowaniu rozumienia słów przez małe dziecko i z czasem po prostu zanika.

Jednak wśród wielu dorosłych osób mówienie egocentryczne też jest często spotykane, bez względu na wiek 🙂 Chodzi o to, że mnóstwo osób mają tak słabe granice, że „mielą” swoim językiem co popadnie, gdzie popadnie, kiedy popadnie i komu popadnie. To problem z granicami. Dorosły człowiek w odróżnieniu od dziecka powinien kontrolować swoje reakcje, myślenie, chęci, emocje, słowa itd. A większość ludzi jest nauczona, że każdą odczuwaną emocje należy uzewnętrzać, przynajmniej najbliższym, że można się skarżyć na swój zły humor i samopoczucie a inni są zobowiązani pełnić role terapeuty albo niańki. A jeśli nie chcą tego robić, to są złymi, niedobrymi, bez serca i empatii (chociaż słowo „empatia” oznacza w ogóle co innego i w ogóle nie „współczucie”).

Ludzie ze słabymi granicami wylewają wszystko na zewnątrz, oni nie potrafią zatrzymać swoje emocje dla siebie, im się wydaje, że cały świat jest zainteresowany tak skomplikowanymi procesami, które zachodzą w ich głębokim wnętrzu. Ale głębokie wnętrze ma każdy. Nie każdy się rozlewa, jak kałuża na asfalcie.

Osoby ze słabymi granicami zawsze mają problemy w komunikacji. Im mocniejsze granice ma człowiek, tym przyjemniejsze staje się jego towarzystwo. Zobaczcie jak wygląda dialog osoby ze słabymi granicami :

-Czuje się bardzo samotny.

-Źle Ci ze mną?

-Nie powiedziałem, że jest mi źle z Tobą, czemu się czepiasz od razu? Po prostu czuje się samotny.

-Czujesz się samotny, bo jesteś ze mną?

-Nie bierz do siebie, po prostu dziele się myślami.

Osoby ze słabymi granicami nie rozumieją, że należy uważać na słowa, że każde  nasze słowo to informacja do zastanowienia się dla drugiej osoby. Osoby ze słabymi granicami (egocentrycy) uważają, że jak mają problem, to należy powiedzieć o tym partnerowi i on powinien coś zrobić, żeby jemu ulżyło.

Egocentrycy oburzają się, kiedy ktoś im zwraca uwagę, nie zgadza się z nimi, ma odmienne zdanie, nie ma współczucia i wyrozumiałości dla ich bóóólu… Uważają, że inni są im coś winni i jeśli oni się mylą, to należy ich poprawić, nauczyć, pomóc, przy tym nie krytykując, żeby nie zranić. To, że inni mogą nie mieć chęci ani czasu, żeby wozić się z nimi, jak z małymi dziećmi, że inni ludzie mają swoje życie i życie egocentryków ich nie obchodzi, co jest normalne – nie przyjdzie do głowy osobie ze słabymi granicami. Ona weźmie, co dają i jeszcze zacznie ponaglać, by dali więcej i tak, jak ona tego chce.

Kiedy osoba egocentryczna mówi o tym, że potrzebuje po prostu się wygadać, tak po ludzku, że nic więcej nie chce, przecież to jest normalne – ona kłamie. Egocentryczna osoba zawsze chce dostać reakcje na to, co mówi. Przy czym nie byle jaką, tylko taką, żeby było jej lżej. To, że inni ludzie mają swoje sprawy i problemy egoistę nie obchodzi.

Porównajcie teraz ten sam dialog, kiedy samotnie czuje się nie egocentryczna osoba tylko ktoś z dobrymi granicami. Dorosły człowiek myśli: ” Jakoś smutno mi, nie wiem czemu…” ale nie mówi tego, co myśli partnerowi, bo nie jest dziurawa torbą, żeby się z niego wylewało. Dorosły człowiek pomyśli: ” Skoro ja sam nie wiem dlaczego jest mi smutno, powininem zająć się czymś, skierować swoją uwagę na coś innego, i ten dół jakoś minie”.  On powie partnerowi czy partnerce : ” Nie chciałabyś przejść się ze mną do kina albo na spacer?” To nie oznacza, że należy ukrywać emocje zawsze. To oznacza, że dorosły człowiek powinien rozumieć co on mówi i w jakim celu, jaką reakcje chce osiągnąć. Jeśli mówi : ” Kocham Cię” do osoby, która też go kocha, oznacza to radość, bo wzajemna miłość jest radością. Ale jeśli mówi te słowa do kogoś, kto go nie kocha, to nie jest radością dla innej strony. To jest narzędziem tortury, bo się wymusza na innym człowieku jakąś reakcje, która być może jest dyskomfortowa dla niego.

Co oznacza „mieć dobre granice” w relacjach z ludźmi? To oznacza, że człowiek dobrze rozumie swoją odrębność od innych i odrębność innych od siebie. On rozumie, że ludzi dzielą niewidoczne ale bardzo ważne granice, których nie należy przekraczać.

Istnieje kilka warunków dla udanej komunikacji dwóch subiektów, które musza być dotrzymane:

Po pierwsze wzajemna chęć komunikacji i wzajemne otwarcie granic.

Po drugie przyjemna i komfortowa dla dwóch stron forma kontaktu.

Po trzecie satysfakcjonujący dla obydwu stron wynik tego kontaktu.

Człowiek z dobrymi granicami bardzo dobrze to rozumie. Rozumie, że to, ze on czegoś chce od innych, nie oznacza, że inni mają mu to dać. Tak myślą osoby egocentryczne, dlatego bardzo lubią opowiadać i skarżyć się na innych, którzy nie rozdzielają ich opinii i nie szukają kontaktu z nimi. Inni są winni im swoją uwagę, swoje zrozumienie, swoje wsparcie i akceptacje, lepiej miłość, co się szczypać. Jeszcze bardziej oni lubią opowiadać o swoich prawach. Oni mają prawa, a wszyscy inny mają obowiązki. Oni mają prawo się poskarżyć, wylać swój żal, oczekują wsparcia i pocieszenia. Dlatego wszyscy z czasem odwracają się od egocentryka.  Żeby skupić na sobie uwagę innych egocentryk musi bardzo inwestować – pieniędzy, umiejętności, jeszcze coś. Żeby w ten sposób zatrzymać innych przy sobie.

Egoista nie rozumie, po co mu są potrzebni inni, skoro on nie może się im poskarżyć? On na przykład bardzo chętnie by posłuchał każdego, kto się skarży, kto ma taką potrzebę. Ale nikt nie ma zamiaru skarżyć się egoiście. Nikt nie potrzebuje jego rad. Egoiści zawsze zostają sami. Oni uważają, że osoby z mocnymi granicami są fałszywi. A oni są bardzo szczerzy, dlatego się skarżą.

Mówienie egocentryczne, o którym pisał Jean Piaget to zachowanie egoistyczne małego dziecka. Jest potrzebne po to, żeby dziecko nauczyło się rozumieć siebie, żeby nauczyło się odczuwać i rozumieć. Ale później swój punk widzenia należy zmieniać. Należy zacząć powoli włączać cały świat w sferę własnej uwagi. Nauczyć się patrzeć na życie nie jak na obrazek jednowymiarowy, tylko widzieć życie i innych ludzi w formacie 3D, 4D i 5D, zauważać i rozumieć inne konteksty tego samego zachowania. Tego nie potrafi zrobić dziecko, ale dorosły człowiek wystarczy, że przestanie być egocentryczny i obniży swoje wymagania od innych. Nie zatrzyma się na poziomie trzyletniego dziecka czy embriona tylko zacznie komplikować wymagania wobec siebie. Ale wiele osób zatrzymują się w swoim rozwoju osobowościowym. W intelektualnym czy fizycznym rozwijają się ( wykształcenie, sport). A osobowościowy rozwój nie następuje.

Pilnowanie własnych granic jest niezbędne, jak pilnowanie brody u mężczyzn czy dbanie o wygląd twarzy u kobiet. Wtedy z czasem granice stają się coraz lepsze. Dobre granice dodają szlachetności i „rasowości” ich właścicielowi. Ktoś, kto nigdy nie był rasowy zaczynając dbać o granice z czasem zaczyna sprawiać takie wrażenie )

Jak przestać być egocentryczną osobą? Postarać się kierować w stronę innych osób tylko te słowa, które dotyczą ich. Zrozumieć, że świat się nie kręci wokół Was, że dla każdego człowieka centrum świata to on sam. To już będzie duży sukces w kierunku wzmacniania wlasnych granic.

Czy macie jakieś problemy w komunikacji, związane ze słabymi granicami? Można pisać dialogi jako przykład.

TK