Odpowiedzi na pytania z poprzedniego wpisu:

1)  Dlaczego mężczyzna, który się spotyka z zamężną kobietą nie wychodzi z prawego pola ( czerwonego), a kobieta, spotykając się z żonatym wychodzi z niego szybko?

Dlatego, że kiedy zamężna kobieta ma kochanka, jej kochanek nie odczuwa ciśnienia, które było by w sytuacji z nie zamężną kobietą. Brak jakiegokolwiek ciśnienia w relacjach ma dobry wpływ na rozwój relacji. osoba, która nie wywiera ciśnienia (nawet podświadomie) pozostaje w prawym polu. Czyli jej nie chcą się pozbyć. Ma miejsce „konkurencja” za kobietę, ona ma z czego rezygnować, czyli nie ma ciśnienia z jej strony.

W sytuacji, kiedy to kobieta spotyka się z żonatym mężczyzną, na odwrót, ma miejsce konkurencja za mężczyznę. Tutaj traci się „marża” genderowa, która  zwiększa wartość kobiety. Ponieważ nie ma konkurencji.

Inaczej mówiąc, mężczyzna, który spotyka się z zamężną kobietą nie traci nic. Samotna kobieta, która się spotyka z żonatym mężczyzną (angażując się emocjonalnie) – po prostu dempinguje.

2) W jakiej sytuacji on wychodzi, a ona nie?

Mężczyzna wychodzi z pola prawego w czarne, jeśli kocha kobietę i proponuje jej małżeństwo. A kobieta ma nie tylko męża ale też innych kochanków.

Kobieta nie wychodzi z pola prawego, jeśli mężczyzna jest w trakcie rozwodu. Prawnie jest żonaty ale faktycznie już nie.

3) Kiedy gender nie ma w ogóle znaczenia?

a)W sytuacji przyjaźni. Nie romantycznej i nie seksualnej b) Jeśli WO mężczyzny jest bardzo wysoka. Wtedy on nie będzie przejawiał zbyt dużej aktywności w zdobywaniu kobiety, ponieważ dostępne są mu wiele innych.

4) Kiedy ma bardzo duże znaczenie?

Kiedy kobieta zrobiła pierwszy krok. Sama podeszła, sama zainicjowała znajomość. To dopuszczalne – zainicjować znajomość. Nie wolno się przylepiać potem, prześladować. Zrobiła pierwszy krok – i zatrzymała się. Dalej ważny jest gender, mężczyźnie wolno robić dużo więcej kroków.

5) Czym można go zniwelować?

Gender niweluje się wtedy, kiedy mężczyzna jest zakochany. Wtedy każda propozycja kobiety (spotkania czy seksu) jest dla niego przyjemnym prezentem. Wtedy kobieta proponując nawet seks nie wychodzi z pola czerwonego. Jeśli mężczyzna nie jest zakochany, wszystko, co inicjuje kobieta (oprócz pierwszego kroku) jest wyjściem z granic prostu w pole czarne.

Czy wszystko jest jasne?

<3