Po wczorajszych warsztatach we Wrocławiu chciałabym napisać kilka myśli, które wynikły w trakcie rozwiązywania sytuacji uczestników spotkania.

  1. Zdarza się, że po pierwszym seksie partnerzy staja się dwoma plusami i szybko się rozstaja. Tak się dzieje wtedy, kiedy mężczyzna bojąc się zostać minusem nie zachowuje się tak, jak powinien zachować. Czyli powiedzieć na przykład, że było lepiej, niż się spodziewał i że teraz ona jest jeszcze bliższa i ważniejsza dla niego. Zamiast tego, „wystraszony” tym, że musiał tyle inwestować (uwagi, ciepła, pieniędzy, czasu i pomocy) przed seksem, stara się lekko zdystansować, by pokazać, że minusem być nie zamierza. Kobieta również, wystraszona, że teraz on się będzie dystansował wpada w panikę i  dystansuje się sama. Pokazując, że jej nie zależy, minusem ona nie będzie i w ogóle seks jej się podoba z powodu seksu. A z kim to robi ma mniejsze znaczenie. Dwie strony z powodu dystansowania się stają się plusami i następuje koniec znajomości. Bardzo głupie jest udawać obojętność, kiedy ktoś się nam bardzo podoba. Bardzo głupie jest nie być szczerym, tracąc przez to szanse na miłość. Ludzie (zwłaszcza z wiekiem) jak by próbują przeżyć życie, nie popełniając błędów. Ale życie to nie zeszyt, w którym piszemy na czysto. Życie to tysięcy kartek z tysiąca brudnopisów. I życie jest wynikiem naszych relacji. Ze wszystkimi. A nie na odwrót – relacje są wynikiem naszego życia. Relacje (każde) czegoś nas uczą. Lepią naszą osobowość, ćwiczą, rzeźbią,uczą, hartują. Bez relacji, bez błędów niczego nie nauczylibyśmy się. Nie ma nikogo tak mądrego, co by wiedział jak się zachować i postąpić w każdej sytuacji biorąc wiedzę z książek. Nie da się racjonalnie zbudować relacje, o których wszyscy marzymy. Relacje to są emocje i szczerość. I nie trzeba bać się dawać ich więcej. Ten, kto daje – wygrywa zawsze. Inną sprawą jest to, że widząc, że się nie jest docenianym lub kochanym, należy być na tyle silnym, żeby podziękować i wyjść. Czyli życie trzeba przeżywać, a nie unikać i rozważać. Mężczyzna przed seksem powinien bardzie się starać i inicjować spotkania, inwestować, być teoretycznie minusem. Ale to nie oznacza jego prawdziwego minusa. Jest coś takiego, jak gender. Normalnym jest, by mężczyzna był inicjatorem…wszystkiego. I nie trzeba się tego bać. Kobieta też nie powinna się bać, że po seksie on się zdystansuje. Jak jest głupi niech się dystansuje. Można będzie wtedy powiedzieć „szkoda, bo bardzo mi się spodobałeś, ale szanuję twój wybór, wszystkiego dobrego”. Po takich słowach on pożałuje swojego zachowania i będzie się starał już z troszeczkę dolnej pozycji. Dlatego nie należy manipulować i udawać. Lepiej zawsze powiedzieć co się czuje i odejść jeśli nie ma wzajemności. To nie wstyd mówić o uczuciach. Tym bardziej coś czuć.
  2. Nie trzeba się bać kryzysów. Nie trzeba się bać stracić i zacząć od nowa. Nie trzeba się bać błędów. Wszystko, co najlepsze, najbardziej jakościowe, najważniejsze i najcenniejsze w życiu przychodzi tylko i wyłącznie na skutek jakiegoś silnego kryzysu. Po kryzysie, kiedy się sięga dna i  rozumie, że żarty się skończyły i teraz mogę liczyć tylko na siebie, że nikt mi nie pomoże –  bardzo pewnie i stabilnie zaczyna się iść do przodu.  W krótkim odstępie czasu po kryzysie człowiek zdobywa więcej, niż zdobył w sytuacji komfortu przez lata.
  3. Nie należy się bać manipulantów. Bać się oznacza zamykanie się w obawie, że się zostanie skrzywdzonym. Zamyka się przed życiem. To nie słuszne. Nie należy się zamykać ale nie należy też lekceważyć wiedzy o manipulantach. Bo wtedy się zostanie zjedzonym. Ważne żeby żyć i się uczyć. Uważać i być jednocześnie otwartym. Manipulant w końcu też jest przydatny 🙂 Bo jak każdy kryzys wyniesie nas z czasem na górę.
  4. Należy patrzeć na czyny. Nie na słowa tylko na czyny. Nie na iluzje i to czego „chcę”, tylko analizować, jak jest naprawdę. I nie podciągać rzeczywistości pod swoje pragnienia.
  5. Należy nie bać się stracić relacje. Jeśli wiemy w środku, że stać nas na to, by odpuścić i odejść, nie zaczniemy popełniać błędów. Nie będziemy podatne na manipulacje. Nie stoczymy się w minus. Należy zawsze wiedzieć o sobie, że nie ważne, jak kocham, ale jeśli stanie się coś, co sprawi, że się nie będę mógł pogodzić z tym stanem rzeczy – dam radę odejść.

To tak, para myśli po wczoraj )  I oczywiście ogromnie dziękuję za obecność <3 Za zaufanie, za naturalność, za prawdę i wrażliwość.  Bardzo się cieszę z wczorajszych  znajomości. Dla mnie było super 🙂 <3

TK