Jak mądrze zawierać znajomości? Dawać rady typu : ” Bądź bardziej otwartym i bezpośrednim, otwórz się na nowe znajomości” nie ma sensu. Jeśli człowiek ma super image i dobrze rozwinięty zasób miłości on potrafi zawierać znajomości gdziekolwiek: w sklepie, w kolejce do lekarza, na poczcie, w samochodzie. Pytać się kogoś takiego, jak on to robi nie ma sensu – dziewczyna  zapytała się o drogę do sklepu, spotkały się spojrzenia i uśmiechy i dwie osoby po prostu poszły na kawę. To łatwe, ale dla kogoś, kto umie to robić. Tego warto się uczyć. Zaczynając od zadbania o sferę imagu (siłownia, bieganie, zrzucanie zbędnej tuszy!) na początek. Potem dentysta, fryzjer, stylista albo chociaż by pomóc mądrej koleżanki w zmianie garderoby i podnoszenia swojej WO  w sferze miłości. Jak ją podnosić? Uczyć się nawiązywać nowe znajomości i podobać się innym ludziom. Uczyć się rozmawiać. Uczyć się być ciepłym dla kogoś obcego, a wszyscy obce osoby zawsze wydaja się zimni. To „ciepło” to jest ta właśnie otwartość. Niestety takie rady nie bardzo pomagają komuś, kto jest niepewny siebie i bardzo spięty. Jeśli spróbuje być otwartym będzie wyglądał żałośnie. Otwartym może być tylko  człowiek silny i pewny siebie. Wtedy jego otwartość robie przyjemne wrażenie i  dodaje mu charyzmy. Przyjemnie patrzy się na takich ludzi.

Jeśli z zasobem miłości mamy pełny dramat, należy zaczynać nie od znajomości w autobusie tylko od wypełnienia tej swojej czarnej dziury. Czarną dziurą nikogo się nie przyciągnie. Człowiek z czarną dziurą w miejscu sfery miłości ma na czole wypisane, że szuka męża albo żony. Przed kimś takim wszyscy uciekają,  on straszy. Radzić komuś takiemu, by się przestał krępować i stał się otwarty, poznawał nowych ludzi zawsze i wszędzie to to samo, co radzić dziecku, które nie odrobiło lekcji podnosić rękę i zgłaszać się do odpowiedzi. Na początku to może i wywoła radość i zdziwienie nauczycielki. Ale kiedy dojdzie do odpowiedzi i okaże się, że wiedzy brak, z rozczarowaniem poprosi go wrócić do ławki.

Tak że z tym otwieraniem się należy się trochę wstrzymać jeśli brakuje nam wiedzy i pewności siebie.

Otwierać się można równolegle z rozwijaniem swojej sfery miłości. Jednocześnie z zadbaniem o swój wygląd. Kiedy nasza sfera miłości nam trochę podrośnie, zauważymy, że więcej jest wokół nas nowych znajomych. I więcej osób, które by chcieli mieć z nami relacje… Jeśli wcześniej wszystko było inaczej, znaczy, że nastąpił rozwój… Im więcej osób będzie chciało nawiązać relacje z nami, tym bardziej będziemy przyciągać nowych i nowych ludzi do siebie. Potem pójdzie coraz łatwiej, zawieranie znajomości przestanie być takie trudne.

Ale dopóki w sferze miłości jest czarna dziura zaczynać należy od innej strony. Należy zacząć stwarzać wokół siebie krąg znajomych. Lepiej, żeby było kilka kręgów osób o różnej płci. Proszę nie myśleć na razie o relacjach romantycznych. Żeby myśleć o relacjach romantycznych należy nie biegać z otwartą paszczą na początek. Należy ją zamknąć i zająć się zdobywaniem tych kręgów znajomych. Uczyć się komunikacji i podobania się ludziom. Łatwiej to zrobić (na początek) jeśli się udać na jakieś zajęcia, do jakiejś szkoły gdzie wykładają coś, co nas pasjonuje. Tam można będzie spotkać osoby o podobnych zainteresowaniach. Kiedy mówimy o czymś, czym się pasjonujemy, co lubimy, co nam sprawia przyjemność i w czym jesteśmy dobrzy zawsze wyglądamy bardziej korzystnie, bardziej atrakcyjnie, niż kiedy mówimy o czymś, co średnio nas obchodzi. Każdy człowiek, nawet niezbyt atrakcyjny fizycznie staje się bardzo ciekawy i dosyć charyzmatyczny, kiedy mówi o czymś, co kocha, w czym jest dobry. Dlatego łatwo jest się zakochać w chirurgu, jeśli się jest pacjentem (z pozycji dolnej zawsze łatwiej się zakochać, a tu chirurg jest w swoim żywiole), w artyście, pracę którego się obserwuje, w każdym człowieku, który dobrze i namiętnie wykonuje to, co lubi. Zwłaszcza jeśli w moment wykonywania swojej pracy on jest na pozycji górnej. Dlatego osobom niepewnym siebie należy starać się pokazać siebie najpierw z ich najsilniejszej strony.

Kolejny krąg znajomych można znaleźć jeśli pójść na odwrót, na zajęcia mocno odbiegające od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni. Ale nie na siłę oczywiście, tylko wybrać sobie jakąś dziedzinę nieznaną do tej pory  ale która wydaje się bardzo ciekawa. Iść należy nie z powodu poznania nowych osób, to jest drugoplanowe. Głównym powodem powinno być zainteresowanie tym, czego chcemy się nauczyć. Ja na przykład w przyszłym tygodniu idę na zajęcia z boksu. Słowa „boks”, jak i słowa „sport” i „aktywność fizyczna”, „regularne ćwiczenia” są dla mnie wirtualną abstrakcją… bardzo wirtualną. Niczego bardziej ciężkiego od łyżki nie podnosiłam przez ostatnie 5 lat. Dlatego boks jest w sam raz dla mnie.

Po prostu stwarzając swoje pole dla zawierania nowych znajomości (one zawsze są lepsze, niż stare, wyblakłe) należy pamiętać, że celem nie powinna być znajomość. Inaczej się staje lepkim, agresywnym, nieatrakcyjnym. Pole się stwarza przez robienie czegoś nowego i ciekawego, przez odczuwanie przyjemności od tego, co robisz. Przez wypełnienie pustej czarnej dziury w swoim życiu. Siedząc w dziurze nie ma co liczyć na miłą przypadkowa znajomość. Siedząc w jamie  można poznać tylko oszusta, który okiem profesjonalisty wywnioskuje, że ktoś siedzi w próżni.

I jeszcze dwie ważne moim zdaniem rzeczy: relacje z kimś nie mogą być celem naszego życia. W życiu jest o wiele więcej celi, ważniejszych, ciekawszych i głębszych. Osoby neurotyczne nie potrafią żyć bez związku. Oni muszą się do kogoś przylepić, inaczej ich życie traci sens. Czują się samotni. Samotność to nie brak partnera czy innych osób obok. To brak jedynej najważniejszej osoby w Twoim życiu – Ciebie samego. Człowiek, który nie ma siebie zawsze będzie się czuł  samotny. Nawet w małżeństwie z gromadką dzieci. Nawet w tłumie. A druga ważna rzecz to wyjmowanie baterii z zegarka, który pokazuje, że ma się dwadzieścia lat i się nie ma dziewczyny. Albo ma się trzydzieści i nie ma męża. Albo ma się czterdzieści i trzeba rodzić dziecko, bo inaczej już będzie za późno. Wyjmujcie tą baterię i skupcie się na czymś przyjemnym.

Nauczcie się zawierać najpierw znajomości, przyjaźnie na podstawie wspólnych zainteresowań. I nawet jeśli jest szansa na relacje romantyczną, to na razie to tylko szansa. Nie należy niczego przyspieszać. Tak robią egoiści i wszystko tracą. Mądry człowiek obserwuje drugą osobę i ma na tyle empatii, by zrozumieć, na ile druga strona chce tego samego, co ja. I jeśli nie chce – nie będzie się zbliżał, by nie zniechęcić. Tylko zrobi haczyk, pozostając we własnych granicach, by przyciągnąć jej uwagę, by sama zaczęła się zbliżać do niego. Jak to zrobić będzie szczegółowo opisane w naszej grupie FB.

TK