Pytania z poprzedniego wpisu, które między innymi omawialiśmy podczas szkolenia, dotyczą takiego narzędzia do regulowania relacji, jak pika. Pika to broń. Wyraźnie i twardo wyznacza nasze granice, których nie wolno przekraczać. Przy pomocy tej broni można natychmiast i skutecznie zmienić polarność w związku. Ale posługiwać się tak niebezpiecznym narzędziem nie powinni ludzie z brakiem granic. Zamiast zmienić polarność związku, spowodują, że wylecą z niego natychmiast. Brak granic zawsze jest widoczny gołym okiem. Są to osoby narzekające, pouczające, krytykujące, „sprawiedliwie wypowiadające własne zdanie” nie będąc proszone o niego. Roszczeniowce również. Osoby z brakiem poczucia granic to osoby z taką mentalnością, która nie pozwala im spojrzeć do lustra i iść umyć własny dziób. Robiąc to za każdym razem, kiedy odczuwa się zapędy do naprawiania innych. Taki ktoś nigdy nie powinien stosować żadnych pik, czytanie bloga też jest niewskazane dla niego. Ta cała wiedza obróci się przeciwko niemu. Dlatego, że nie umiejąc kontrolować siebie samego i wymagać od siebie samego, nie da się mieć wpływu na zachowanie innych osób.

Odpowiem teraz na dwa pytania z ostatniego wpisu, a resztę pozostawię dla Państwa do samodzielnej pracy.

a) Jak powinna zachować się dziewczyna, jeśli chłopak, który jej się podoba chcę z nią seksu ale nic nie mówi o relacjach, nie proponuje niczego oprócz seksu?

Czy może uprawiać z nim seks i jeśli tak, to na której randce?  Takie pytania zawsze zadają sobie dziewczyny, które są w minusie. Jeśli minusem jest mężczyzna, jeśli jest zakochany, mówi o tym i robi coś, co o tym świadczy, takich pytań u dziewczyny nie powstaje. Może zająć się seksem, kiedy (i jeśli) będzie chciała. Jeśli mężczyzna jest plusem, jeśli nie jest zakochany – myśleć w tym kierunku nie ma sensu. Nie wolno uprawiać seksu z plusem! Z pozycji plusa widzi się każde najdrobniejsze wady człowieka. To, co dla minusa będzie miłe i urocze, plusa będzie drażnić i zniechęcać. Warto się doczekać słów o miłości albo chociaż by sympatii. Nie ma znaczenia, czy są kłamstwem, czy nie. Najwyżej następnym razem się nie spotkacie. Ale jeśli ze strony mężczyzny nie ma CHOCIAŻ BY słów, to oznacza, że mu nawet tyle dla ciebie szkoda. Jaki sens rozbierać się przed tym, komu się nie podobasz? Chyba, że świadomie się zgadzasz na relacje seks-only. Jeśli też tylko tego szukasz, to ok. Jeśli jednak  jest to ktoś ważny dla ciebie, nie wolno tym pogłębiać swojego minusa. Mówimy „nie” i się żegnamy. Jeśli spyta się  „dlaczego nie?” najlepszą odpowiedzią będzie „dlatego, że ciebie nie kocham”. Nie wolno mówić coś w rodzaju: ” no bo ja chce relacji, jestem poważną dziewczyną, chce poważnego związku”. Będzie to  żebranie o jałmużnę, wymuszanie, targowanie się, siedzenie na krawężniku bezdomnego pieska ze smutnymi oczami…

Nie należy niczego tłumaczyć mężczyźnie, który nie powiedział, że ciebie kocha. Minusy zawsze myślą, że jeśli coś wytłumaczą plusowi, to on zrozumie i zmieni swoje zdanie :))) Minusy zawsze chcą coś tłumaczyć. W rzeczywistości brak kontaktu albo kontakt w innej płaszczyźnie, niż nam której nam zależy – nie oznacza, że mężczyzna czegoś nie rozumie. Oznacza to tylko jego plus. Brak zainteresowania.

Głupie dziewczyny zawsze pragną powiedzieć, że zgodzili by się na seks, ale chcą gwarancji. Że kochają ale chcą gwarancji. Żebranie napewno spowoduje, że człowiek, który ciebie nie kocha – zakocha się natychmiast! Dlatego śmiało stawiajcie warunki, targujcie się, uzasadniajcie to swoją przyzwoitością.

Jeśli mężczyzna jest zainteresowany w tobie, on otworzy buzie i powie  to po-polsku, wprost. Jeśli tego nie mówi, oznacza to, że nie jest zainteresowany. Sens siedzieć obok i czekać? Albo się przyjaźnić.

Jeśli mężczyzna ma coś do powiedzenia, napewno powie. Nie trzeba się martwić, że jest nieśmiały. Nawet nie macie pojęcia, do czego jest zdolny mężczyzna, który kocha )) Jeśli nie kocha, nie należy z nim sypiać. Niech zapłaci komuś odpowiedniemu, jeśli chodzi mu tylko o seks.

Otwierać granice swojej przestrzeni można tylko komuś, kto kocha. Albo chociażby mówi o tym. Przynajmniej można spróbować. Jeśli okaże się, że nie, można się będzie wycofać. Na początek wystarczą jego słowa. Potem  działamy według sytuacji.

Na drugie pytanie postaram się odpowiedzieć wieczorem, teraz brakuje mi czasu niestety.

<3