Kochani, na youtube wrzuciłam filmik dotyczący poczucia winy. Jest to kropla w morzu jeśli chodzi o ten temat. Każdy ma swoje przeżycia. Możemy jeszcze wrócić do niego, napiszcie po prostu czy macie ochotę. Tym razem chciałam jakby dać uniwersalną odpowiedź na wszystkie pytania, które napisałyście na blogu ( związane z poczuciem winy czy wstydu). Podsumowując:

-Poczucie winy czy wstydu nie świadczy o byciu dobrym człowiekiem (raczej świadczy o byciu osobą słabą, lękliwą, niepewną własnej racji, niepewną siebie).

-Nie wolno myśleć o sobie źle. Tak, mogłem się pomylić, zrobiłem wnioski, idę dalej.

-Nie jestem stworzony, by zaspokajać czyjeś oczekiwania względem mnie.

-Cel krytyki jest jeden: dowartościować krytykującego. Kosztem krytykowanego. Żadnego innego celu krytyka nie posiada.

-Jeśli nie mam własnego zdania, własnego kręgosłupa, własnego systemu wartości i nie mogę się o siebie opierać, inni robią to za mnie. Zastępują moje zdanie własnym. Żyję cudze życie.

-O mojej wartości nie stanowią mąż (lub jego brak), samochód, dzieci, stanowisko, uroda, wykształcenie, rodzice itd. Moje czyny stanowią o mojej wartości.

-Wszystko, co się ze mną dzieje pozytywnego czy negatywnego – daje mi  doświadczenie.

Kontynuujcie temat albo proponujcie nowe.

 

TK