Od czasu do czasu robimy tak, że zadajecie mi pytania. Odpowiadam na blogu lub robię filmik z odpowiedziami. Teraz proponuję żebyśmy zrobili inaczej: ja zadam pytanie i poczytam odpowiedzi, ok? 🙂 Od czasu do czasu będę tak robiła, też jestem ciekawa Państwa reakcji, opinii, przemyśleń.

Dzisiaj mam dwa pytania:

  1. Kiedy (na której randce) można się zgodzić na pierwszy seks? (proszę tylko nie odbierać tego, jako moją prośbę o pozwolenie:) ) Czy to ma znaczenie dla przyszłości relacji? Czy tym można manipulować? Czy od ilości randek przed seksem zależy przyszłość znajomości? I tak dalej, piszcie wszystko proszę, co myślicie na ten temat.
  2. Znaki zodiaku. Czy przywiązujecie wagę do tego? Czy zauważyliście jakieś charakterystyczne cechy jakichś znaków? Np: w moim subiektywnym odbiorze kobiety spod znaku Koziorożca są  piękne, inteligentne, z poczuciem humoru, … i chyba jednak najładniejsze i wyjątkowe. Kobiety spod znaku Ryb są nietuzinkowe i dosyć silne. Osoby spod znaku Raka uwielbiam, ciesze się zawsze z tej znajomości. Mój ojciec był Rakiem, mój syn jest Rakiem, moja najlepsza przyjaciółka. Mogę się rozluźnić, tu zawsze mi się uda, zawsze się polubimy. Z mężczyznami spod pewnego znaku zawsze będę dużym minusem dlatego ich unikam tchórzliwie.  Najbardziej mi się podobają właśnie oni,  wiec muszę wyjątkowo pilnować granic które od razu chce się zlać. Jak się pilnuję (analizuję zachowanie i dialogi) jest ok, ale  wtedy nie jestem sobą, dlatego relacja nie ma sensu. To są subiektywne reakcje oczywiście. Proszę napisać o własnych. Tylko nie przepisujcie horoskopy proszę, interesują mnie wyłącznie Wasze obserwacje.
  3. No właśnie. Co zrobić, jeśli ktoś się nam bardzo podoba ale boimy się zlecieć w minus? Blokować uczucie? Siedzieć we frustracji, bo jest to mniejsze zło, niż uzależnienie emocjonalne? A jeśli pozwolić sobie się zakochać, jak potem nie polecieć w minus?

TK