Jest pewne krótkie opowiadanie jednego z klasyków literatury rosyjskiej, w którym mowa idzie o małżeństwie w upadłości. Starzejące się małżeństwo  zapraszają przyjaciela męża na kolacje. Przyjaciel jest zachwycony  żoną gospodarza. Przekazuje później przez męża komplementy Pani domu. Która je zaczyna zbierać do  „skarbonki”, delektować się przebierając je w swojej głowie i w końcu zamawia u krawcowej nową sukienkę. Przyjaciel męża ma wpaść do nich niebawem, i, oczekując na jego wizytę żona robi sobie nową fryzurę. W międzyczasie mąż znowu przekazuje żonie komplementy swojego przyjaciela, żartując trochę, czym lekko ją denerwuje. Czekają na kolejną wizytę kolegi męża. Jednak ten się nie zjawia  w umówionym terminie. Żona nawet odczuwa ulgę. Przy okazji mąż przekazuje ponownie ciepłe słowa dla żony od swojego przyjaciela. Czekają na jego wizytę. Zwłaszcza żona, która zastanawia się, dlaczego kolega nie przyszedł ostatnio i robi nową fryzurę. Kolega nie przychodzi znowu, przekazując przez męża, że ma chandrę i jakiś smutek. Czym się kończy to zabawne opowiadanie o starzejącym się małżeństwie w upadłości, nie będę mówić ) Proponuję Czytelnikom odnaleźć haczyki, na które złapała się żona, opisać każdy i powiedzieć, co powinna była zrobić, by nie dać się zahaczyć?  Jakim jednym ruchem mogła uciąć tą „szarpaninę” w swojej głowie i nie dać się zmanipulować? Przy okazji będzie to odpowiedzią na każdą próbę manipulacji.

Piszcie proszę ) ❤🐱