Zadałam Państwu pytanie, czy wybierając partnera kierujecie się jakimiś wytycznymi 🙂 Np zaznaczając na portalu randkowym określony pożądany wzrost partnera odrzucamy wszystkie inne osoby, które nie mieszczą się w tych granicach. Od razu.  Wzrost 185-195 i mnóstwo ludzi o wzroście 170-180 odpadają na dzień dobry. Jesteście pewni, że tamte osoby nie spodobały by się Wam? Jeśli tak myślicie, to nie macie żadnego pojęcia o tym, czym jest wartość subiektywna człowieka. Tylko ona decyduje o tym, czy będziemy chcieli z kimś być, czy nie. Nie żaden wzrost, nie brak karalności, nie kolor włosów, nie waga, nie wiek,  nie żadne Wasze inne wymarzone wzięte z sufitu  preferencje. Stawiając granice krzywdzicie sami siebie. Dlatego, że przystojny-wysoki-wykształcony-brunet-dobrze-zarabiajacy wcale nie jest gwarancją szczęścia, jego wartość subiektywna dla Was może być zerowa. A zakochacie się w kimś, kto może zaskakująco odbiegać od postawionych wytycznych, które sami sobie ubzduraliście wyracjonalizowaliście.

Dziewczyna, która nigdy nie chciała się spotykać z mężczyznami młodszymi od niej o 3 lata może się zakochać od razu i z wzajemnością w chłopaku, który jest 8 lat od niej młodszy. Ona nawet nie zdąży pomyśleć o swoich urojeniach  szablonach, kiedy go spotka. Dobrze jeśli spotka go w świecie realnym, bo na portalu randkowym gdyby miała go poznać zaznaczyła by wiek +40 i wzrost 185, i ten chłopak odpadł by automatycznie. Nigdy nie spotkali by się. Dlatego jestem przeciwna portalom randkowym … i chodzeniu z ramką pod pachą, którą przykładamy do każdego człowieka. Powiem szczerze – ramka nigdy nie pasuje. Ludzie nie mieszczą się w ramki. Jeśli się mieszczą (jak ten z oksfordskim wykształceniem, przystojny i wysoki), to nie kręcą, nie zahaczają, nie zakochujemy się w nich. Pochwalić się koleżankom przystojnym facetem to jedno. A zakochać się ze wzajemnością w totalnie odbiegającym od szablonu, ale sprawiającym, że rano chce się biec w podskokach – to inne, najważniejsze. Wtedy można napluć na koleżanki, opinię innych i „prestiż”. Pluć można  wtedy, gdy jesteśmy szczęśliwi.

Jeden z komentarzy : „Na pierwszym : poczucie humoru ( ale nie głupkowate), kultura osobista, odpowiedzialność za drugą osobę i za własne czyny, dobre prowadzenie w tańcu 🙂 szczerość, życzliwość, o ! co ważne : umiejętności tj. malowanie, tapetowanie , naprawa roweru itp.:) ”

Wy naprawdę myślicie, że jeśli ktoś będzie spełniał te wszystkie Wasze wymagania, to zagwarantuje Wam szczęście i wzajemną miłość? A w kimś, kto nie prowadzi dobrze w tańcu, kto brał narkotyki, kto nie lubi garnitury albo chodzić w stylu casual nie zakochacie się nigdy? 🙂 Wy myślicie, że adwokat czy profesor są lepszymi ludźmi bardziej odpowiednimi kandydatami na miłość  niż freelancer czy artysta? Czy bokser? Czy bajkier? No bajkerzy są ludźmi zamożnymi i przystojnymi (przynajmniej ci, których znam), tu akurat chybiony przykład. (Poprawcie mnie jeśli źle napisałam słowo „bajkier” 🙂 piszę, jak myślę, a myślę po rosyjsku).

Kieruje wszystkim i panuje nad wszystkim wyłącznie wartość subiektywna człowieka. 

Te wszystkie listy pożądanych cech przyszłego partnera to nic innego, jak głupoty sfrustrowanego Czekacza. Schowajcie swoje listy i nie róbcie sobie wstydu  nimi. Im bardziej Czekacz sfrustrowany, tym dłuższa będzie lista. Czekacze lubią mówić, że się szanują, maja zbyt wysokie wymagania, wysoko postawioną poprzeczkę. Dlatego są sami. Swoją poprzeczkę  możecie też schować. Jak Nieuchwytny Joe, którego nikt nie chwyta. Poprzeczka nie ma nic wspólnego z wyborem partnera. Prezydent Francji może mieć każdą,  czytałam Jego życiorys. Chciecie mi powiedzieć, że to, że wybrał staruszkę na żonę, to Jego wysoka poprzeczka tak mu podpowiedziała? (mam nadzieje, że mnie czyta) Nie, to co innego. W następnym filmiku apropos opowiem dlaczego zakochujemy się w jednych i nie kochamy drugich. I dlaczego jest tak, że mamy mnóstwo adoratorów, którym się podobamy ale nie podobają się oni nam. I na odwrót. Dlaczego podobają się nam zawsze Ci, którzy nie zwracają uwagę na nas. To trochę inny temat, ale dotyczący też uczuć.

Wracając do listy.

Jeśli zaznaczycie w „liście życzeń”, że szukacie mężczyznę, który lubi osiągać postawione cele, mnóstwo mężczyzn zrezygnuje ze znajomości z Wami. Nie dlatego, że nie lubią  cele osiągać. Dlatego, że nikt nie lubi nauczycieli. Nikt nie lubi spojrzenia z góry. A mówienie o wymaganiach to spojrzenie z góry, jeśli wartość subiektywna mówiącego równa się zeru. A Wasza nasza wartość subiektywna dla obcych osób zawsze równa się zeru! 🙂 I jeśli ktoś obcy zacznie mówić nam o swoich oczekiwaniach, co by mu w nas pasowało, wywołało by to w nas rozdrażnienie, prawda? Bo stanął by z góry. Co innego gdyby mówił to ktoś czyja wartość subiektywna dla nas sięgała nieba! Pobieglibyśmy gubiąc spodnie po drodze, by wykonać życzenia osoby kochanej. To nie było by z góry. Dlatego, że o wszystkim decyduje WS.

Jeśli zaznaczyć na „liście życzeń” pragnienie poznania osoby dbającą o higienę, też sporo osób odpadnie. Nie dlatego, że chodzą spoceni albo nie zmieniają codziennie majtek. Dlatego, że nikt nie lubi, że ktoś będzie sprawdzał i się przyglądał mu, wkraczał w jego strefę intymną. Przy okazji jeśli wartość subiektywna partnera wysoka jego zapach potu będzie się podobał, wszystko, co należy do niego będzie przyjemne.

Jeśli chłopak napiszę, że szuka dziewczynę wysportowaną większość dziewczyn go oleje. Po co mi ktoś, kto będzie sprawdzał, czy uprawiam sport? Rozumiecie, że każde wymaganie ze strony osoby obojętnej dla nas, czyli z niską albo zerową wartością subiektywną będzie nas drażnić. Dlatego należy schować swoje frustracje  oczekiwania i nie mówić o nich głośno, nigdy i nikomu. Bo nikt póki co nie jest zainteresowany, żeby im sprostać.

Jeśli nasza wartość subiektywna dla innej osoby równa się 0, i przy tym my mówimy do niej z góry  (oczekiwania zawsze są mówione z góry), nasza wartość dla niej spadnie jeszcze niżej.

Nawet mężczyzna o niskim wzroście będzie odbierany, jako bardzo atrakcyjny jeśli jego wartość subiektywna jest wysoka. Znam  sytuacje, kiedy mężczyźni o niskim wzroście kupowali kobiet prezentami ale potem te kobiety zakochiwały się w nich i były porzucane. Mając wysoką wartość subiektywną mężczyzna nie wydawał się więcej mniej atrakcyjny przy niskim wzroście. Kiedy kochamy kogoś, podoba się nam w nim wszystko, łącznie z „nieodpowiednim”  wzrostem, wagą, brakiem wykształcenia oraz kryminalną przeszłością 🙂

Nawet jeśli macie swoją „listę życzeń” w swojej głowie nigdy o niej nikomu nie mówcie, egoiści! 🙂 Zwłaszcza nie mówcie „kandydatowi”, bo ucieknie. Jedynie jeśli ktoś już ma pożądaną cechę można mu wtedy powiedzieć, że to w nim lubimy. Nie, że ogólnie lubimy tą cechę. Tylko, że w nim to lubimy. Komplement warto robić nie zbiorowy, tylko indywidualny.

Niestety większość ludzi nie rozróżniają, co brzmi „od góry”, co na równi. W pracy rozróżniają hierarchię, w komunikacji nie. Swoją pozycje w polu dobrze odczuwają tylko osoby z dobrymi granicami. Im lepsze i silniejsze stają się nasze granice, tym lepiej zaczynamy odczuwać „hierarchię” w polu. Od góry można mówić tylko wtedy, kiedy mamy w jakieś dziedzinie autorytet. Albo kiedy nasza wartość subiektywna jest dla kogoś bardzo wysoka.

P.S. Jeśli chodzi o moje pytanie odnośnie tego, dlaczego jeśli człowiek się rozwija i ciężko pracuje nad sobą, po jakimś czasie właśnie  jego wady stają się jego silnymi stronami?  Dlatego, że wszystkie nasze wady są naszymi indywidualnymi cechami. Ale póki człowiek jest słaby on ma zewnętrzne umiejscowienie kontroli i słabe fundamenty. A kiedy człowiek się rozwija umiejscowienie kontroli staje się wewnętrzne, fundament staje się silniejszy, człowiek umie zarządzać sobą i swoim życiem. On nie szuka winnych. On zna swoją wartość, jest stabilny i silny. On potrafi teraz pokierować sobą. A ponieważ jego wady były jego indywidualnością, teraz staną się jego zaletami, które będą wyróżniać go pośród innych.

TK