Co wspólnego mają ze sobą piękny komplement i „sprawiedliwa” krytyka?

„Sprawiedliwa” w cudzysłowiu dlatego, że sprawiedliwością za zwyczaj tłumacza swoją krytyczną opinię wszyscy roszczeniowce-wątrobowce. Kiedy ktoś im przypomina, że dobrze by było zaczekać, aż zostaniesz poproszony o opinię, roszczeniowce zaczynają jęczeć, coś w rodzaju: „jestem za sprawiedliwość”, „uczciwie wypowiadam własne zdanie, mam prawo”, „mamy demokracje” i inne infantylne głupoty.

Więc co wspólnego mają komplement i zwykła opinia (krytyczna uwaga np)? To, że robiąc komplement albo wypowiadając własną opinię („sprawiedliwą”, rzecz jasna!) należy brać pod uwagę swoją WO i WS dla osoby, której swoje ważne zdanie mówimy.

Nie każdy człowiek ma tak niską samoocenę, by cieszyć się z byle komplementu, od byle kogo. Tak, reakcja na komplement (tak samo, jak na krytykę) świadczy o samoocenie „ocenianego”.

Komplement może być pięknie, po mistrzowsku rzuconą piłeczką, którą zechce się odbić z powrotem. Albo zgniłą śliwką, która na odwrót zniechęci do dalszego kontaktu.

Mistrzostwem jest potrafić rzucić piłkę z ukrytym haczykiem. Haczyk powoduje, że człowiek się „zahacza”, czyli niechcący zaczyna myśleć o  tym kimś. Żeby chciało się nam o kimś myśleć, ten ktoś po-pierwsze powinien mieć pojęcie o granicach, dobrym wychowaniu (prawie to samo), dobrym smaku, i pamiętać o najważniejszym: PIĘKNA PIŁKA UDAJE SIĘ WTEDY, KIEDY JEJ ROZMIAR JEST ODPOWIEDNI ROZMIAROWI NASZEJ WO ORAZ WS DLA DANEJ OSOBY. Inaczej można po prostu się ośmieszyć.

Pokażę to na prostych przykładach. Z całych studiów pamiętam najbardziej wykłady i osobowość Pana Profesora Słomskiego. Ironia losu polegała na tym, że Jego wykłady miałam o 8.00 rano, co subiektywnie dla mnie oznacza środek nocy. Mimo to, nigdy się nie spóźniłam, nie mówiąc o ominięciu lekcji Pana Profesora. Tylko na Jego lekcjach siadałam w pierwszym rzędzie ( na innych zawsze z tyłu), bojąc się przegapić chociaż jedno słowo. Nawet nie wiem do czego można porównać przyjemność słuchania Człowieka tak utalentowanego, inteligentnego, z klasą, z nierealnie olbrzymią wiedzą i charyzmą.

I teraz jeśli chodzi o komplementy i ośmieszanie się. Śmieszne było by, gdyby ja będąc pod wrażeniem osobowości i wiedzy Pana Profesora powiedziałabym do Niego: ” Niezłą wiedzę Pan posiada. Jestem pod wrażeniem Pana inteligencji!”. Rozumiemy teraz, że nie każdy komplement jest na miejscu? 🙂 „Niezłą wiedzę Pan posiada” – świadczy o ocenianiu z góry. Żeby móc oceniać kogoś, należy 1)stać wyżej od tej osoby 2)mieć wysoką WO 2)mieć wysoką WS dla tej osoby. Inaczej Twoja ocena, Twój komplement  w ogóle nikogo nie interesuje. Trzeba znać swoje miejsce w szeregu i brać go pod uwagę komplementując innych ludzi (albo krytykując). Trzeba zawsze pamiętać, że Twoja opinia może być ważna i cenna tylko dla Ciebie (i Twojej Mamy). Dla innych ludzi ona może być kurzem. Im lepiej się to rozumie, tym lepiej się wygląda w oczach innych ludzi (granice). (Przy okazji, nigdy nie odważyłam się wyrazić słowami swojej wdzięczności Panu Profesorowi, po prostu na koniec roku, w Dzień Jego urodzin przed wykładem  wręczyłam ogromny piękny bukiet róż).

Zgniłe śliwki zamiast pięknych piłek udają się osobom, noszącym na głowie ogromną koronę z iluzji. Korona sprawia, że zamiast zachwytu komplement zabrzmi na odwrót, pogardliwie )) Nigdy w życiu osoba z koroną na głowie nie da radę zrobić pięknego komplementu, ponieważ korona zasłania jej rzeczywistość. Chwaląc osobę intelegentniejszą, robiąc to „od góry”, jak rodzic jedynie się ją poniża. Dlatego już lepiej przemilczeć, zamknąć swoją buzie i trochę się poduczyć różnych rzeczy.

Piłeczka, którą rzucamy, robiąc komplement powinna być czysta, lekka, spontaniczna, z uwzględnieniem wielkości figur w polu.

Idealnie było by, gdyby miała w sobie malutki haczyk ) Haczyk wygląda, jak ruch koniem: idziemy prosto i nagle skręcamy o 90 stopni. To zahacza uwagę i powoduje, że wraca się do tego myślami.

Kolejny przykład zgniłej śliwki, zamiast komplementu:

– Niesamowite! Czytasz Kafkę! Nigdy nie spotkałem dziewczyny, która czyta coś więcej, niż FB. Bardzo mi zaimponowałaś – mówi mężczyzna kobiecie.

„Wspaniały” komplement. Zobaczcie ilu tu zgniłych śliw, które mężczyzna uważa za mistrzostwo komplementowania)))

Po pierwsze:  zdziwił się, że ona czyta. (Nie wygląda przecież na taką!) 

Po drugie: czyta Kafkę, zamiast „Świerszczyka”. (To dopiero zaskoczenie!)

Po trzecie: jemu zaimponowało to, co ona robi… (A dla niej przecież to było takie ważne, by JEMU zaimponować! Przecież to ON!) 

Mężczyzna wie przecież, że kobiety są prymitywne. Siedzą jedynie na FB i nic nie robią, tym bardziej nie czytają książek.

Jemu nie podobają się kobiety, które są głupie i siedzą na FB. A on podoba się wszystkim kobietom. Kobiety otoczyły go szczelnym murem i nie chcą wypuścić z rąk.

Ale ta kobieta jest zupełnie inna, niż pozostałe. Mężczyzna to widzi. Dlatego ona ma duże szanse, by mu się spodobać!

W jednym komplemencie tyle zgniłych śliwek )) Mężczyzna wyraża pogardę do wszystkich kobiet i do niej między innymi. Siebie stawia najwyżej, po prostu jest wygraną w totolotka.

Jeśli teraz dziewczyna z ironią mu podziękuje, co on pomyśli? Pomyśli, że  zadziera nosa. Że nosi koronę z iluzji. Chociaż koronę ma sam.

-Ale super… Czyta Pani tak mądre książki! Nigdy nie poznałem nikogo, kto by znał się na tym.

Co w tym komplemencie jest niedorzecznego? To, że ON, kwiatuszek mamusi, nigdy nie poznał nikogo takiego. A powinien był, przecież nie jest byle kim! I skoro nawet On nie poznał, to oznacza, że ona jest wyjątkowa.

Stara się ją dowartościować i podnieść wyżej, ale nie może tego zrobić ktoś, kto jest dla nas nikim 🙂

Uczeń nie może powiedzieć mistrzowi: „Ciekawą pracę zrobił Pan, naprawdę jest niezła”. Ale mistrz tak może powiedzieć do ucznia.  I będzie to naprawdę komplement.

Jeśli chcemy pochwalić kogoś, kto jest wyżej od nas, nie wolno tego robić oceniając! Można tylko wyrazić  przyjemność, ale przyjemność ta musi być duża, ogromna, nie może być mała, rozumiemy dlaczego?

Komplementem może być ocena wtedy, kiedy on pochodzi od kogoś, kto stoi nad nami. My sami możemy zrobić piękny komplement  oceniając tylko kogoś, dla kogo jesteśmy autorytetem. I wtedy nasza wysoka ocena będzie nie komplementem tylko zachwytem! I to jest ok.

Kiedy wyrażamy własne zdanie co do innego człowieka lub jego umiejętności warto pamiętać rozmiary figur w polu, porównać je i zastanowić się, co wyrażają nasze słowa? Ale zrobić to można jeśli nie mamy korony z iluzji…

Proponuję zadanie na rozumienie granic (mówienie komplementów).

  1. Chłopak chce zrobić komplement nieznajomej dziewczynie oglądając jej zdjęcie na FB. Co powinien napisać, żeby: a)był to prawdziwy komplement b)była to zgniła śliwa, rzucona od góry c)była to zgniła śliwa rzucona od dołu.
  2. Dziewczyna chce zrobić komplement mało znajomemu mężczyźnie, który na zdjęciu w instagramie stoi na siłowni i pokazuje piękne, wyrzeźbione mięśnie.

Napiszcie przykłady komplementów w granicach oraz błędy mówione od dołu i od góry.

<3